Dzisiaj musiałam zmierzyć się z ojcem dziecka :)
Zadzwonili do mnie i spędziłam ok. 40minut w jego towarzystwie. Ja nie zadawałam prawie w ogóle pytań ponieważ zadałam je wszystkie podczas ostatniej rozmowy z mamą. Pokazałam mu listę pytań jakie jej zadałam, to śmiał się, że całe szczęście, że to nie na niego trafilo.
Pan wydał mi się bardzo fajny i co dziwne- całkiem dobrze szła nam komunikacja.
Zadał mi kilka pytań z serii ,,jak byś się zachowała gdyby...." coś tam naplotłam, a on wydał się być zadowolony. Poopowiadał, zadał inne pytania (takie typowe) Podziękował, powiedział, że porozmawiają z żoną i się odezwą.
Po 15 minutach zadzwonił telefon. Była to mama małego Michaela, powiedziała, że chcą mnie wybrać. Zapytała, czy ja chcę ich, odpowiedziałam (bez wielkiej euforii, żeby nie było :P ) że tak. Bo wydają mi się być bardzo mili, a zależy mi na szybkim wyjeździe.
Więc, jak dobrze pójdzie z wizą, to w sierpniu LECĘĘĘĘĘ :)
sobota, 6 lipca 2013
czwartek, 4 lipca 2013
Rozmowa z rodziną
Wczoraj o 6 rano byłam umówiona na rozmowę z hostką. Zadzwoniła i rozmawiałyśmy strasznie długo bo aż godzinę i 40minut. Sama nie wiem jak ten czas szybko zleciał. Może dlatego, że miałam masę pytań a i ona miała ich niemało. Rozmowa szła nam całkiem dobrze, czasami brakowało mi słów i się blokowałam, ale ogólnie chyba wyszło nieźle.
Z tego też względu że HM jest Polką, to przy bardzo problematycznych słowach, mówiła po polsku, żeby za chwilkę wrócić do angielskiego. Na szczęście mąż i dziecko języka polskiego nie znają, więc w domu mówi się wyłącznie po angielsku.
Pani bardzo mi się podobała i trochę się napaliłam choć wiem, że rodzina jest bardzo zapracowana i pewnie bym wyrabiała ponad normę, ale chyba mi to tak bardzo nie przeszkadza.
Najważniejsze, żeby znaleźć czas na wyrobienie godzin na jakimś Uniwerku...
Powiedziała mi na koniec, że rozmawiała z kilkoma dziewczynami, więc nie jest to pewnie miejsce. No i że jeszcze jej mąż chce z nami porozmawiać. (w weekend)
hmmm pozostaje mi czekać :)
Z tego też względu że HM jest Polką, to przy bardzo problematycznych słowach, mówiła po polsku, żeby za chwilkę wrócić do angielskiego. Na szczęście mąż i dziecko języka polskiego nie znają, więc w domu mówi się wyłącznie po angielsku.
Pani bardzo mi się podobała i trochę się napaliłam choć wiem, że rodzina jest bardzo zapracowana i pewnie bym wyrabiała ponad normę, ale chyba mi to tak bardzo nie przeszkadza.
Najważniejsze, żeby znaleźć czas na wyrobienie godzin na jakimś Uniwerku...
Powiedziała mi na koniec, że rozmawiała z kilkoma dziewczynami, więc nie jest to pewnie miejsce. No i że jeszcze jej mąż chce z nami porozmawiać. (w weekend)
hmmm pozostaje mi czekać :)
wtorek, 2 lipca 2013
Rodzina nr 3
5 minut po niemiłym mailu od Hostki z Kolorado, dostałam kolejne info o zainteresowaniu moim profilem :)
Brooklyn, jeden 3,5 letni chłopiec.
Mieszkanie w Nowym Jorku mnie trochę przeraża, ale jutro o 6am naszego czasu mam zamiar porozmawiać z Hostką. Mam nadzieję, że tym razem dojdzie do rozmowy.
Brooklyn, jeden 3,5 letni chłopiec.
Mieszkanie w Nowym Jorku mnie trochę przeraża, ale jutro o 6am naszego czasu mam zamiar porozmawiać z Hostką. Mam nadzieję, że tym razem dojdzie do rozmowy.
Rozmowa odwołana :)
Wczoraj 5 minut przed umówioną godziną Hostka napisała mi, że znalazła dzień wcześniej dziewczynę i poprosili ją o bycie ich au-pair :)
Sama jestem sobie winna, bo umawiałyśmy się w sobotę. Mogłam nas umówić od razu, a ja zwlekałam ( bo chciałam się przygotować) i teraz mam za swoje.
Najgorsze jest to, że zaczynali mi się podobać (jak i miejsce, które zamieszkują)-no ale cóż...trudno :)
Sama jestem sobie winna, bo umawiałyśmy się w sobotę. Mogłam nas umówić od razu, a ja zwlekałam ( bo chciałam się przygotować) i teraz mam za swoje.
Najgorsze jest to, że zaczynali mi się podobać (jak i miejsce, które zamieszkują)-no ale cóż...trudno :)
niedziela, 30 czerwca 2013
SKYPE :)
Jestem umówiona z rodziną z Boulder na rozmowę :)
Ale nie przygotowuje się, spontaniczność najważniejsza. Zadam im pytania z listy pytań z agencji APiA. Będzie dobrze!
Ale nie przygotowuje się, spontaniczność najważniejsza. Zadam im pytania z listy pytań z agencji APiA. Będzie dobrze!
piątek, 28 czerwca 2013
1 i 2 rodzinka :)
Jakieś 5 dni po otwarciu roomu (i sprawdzaniu go co chwilę) moim oczom ukazała się świetna informacja. Jest rodzina mną zainteresowana.
Rodzina z Atlanty. dwoje dzieci (4letnie bliźniaki) Chłopiec i dziewczynka. Bardzo mi się spodobali.
Miałam wielką ochotę do nich trafić, ponieważ chłopiec potrzebuje terapii logopedycznej. Chciałam zobaczyć jak to wygląda w USA. Oczywiście miałam mały zapał ze względu na to, że to dopiero pierwsza rodzinka. Ale po jednej dobie ciszy napisałam powitalnego maila :)
Następnego dnia rodzinka zniknęła :)
Dzisiaj natomiast zainteresowała się mną rodzina nr 2 - mieszkająca w Boulder. Również dwoje dzieci 9cioletnia dziewczynka i 4roletni chłopiec.
Niestety list hostów jest bardzo skromny i jakoś mnie nie przekonują. Również napisałam maila, ale przyznaję, że rodzina nr 1 wydawała się fajniejsza :)
Dzisiaj wieczorem dostałam maila od rodziny z Atlanty, w której napisali, że zadecydowali, że zostaje u nich poprzednia au-pair. Napisali też, że bardzo podoba im się mój profil i chcieliby zachować kontakt, ponieważ gdybym została na kolejny rok, to byliby zainteresowani :)
Poprawili mi humor na cały wieczór :)))
Rodzina z Atlanty. dwoje dzieci (4letnie bliźniaki) Chłopiec i dziewczynka. Bardzo mi się spodobali.
Miałam wielką ochotę do nich trafić, ponieważ chłopiec potrzebuje terapii logopedycznej. Chciałam zobaczyć jak to wygląda w USA. Oczywiście miałam mały zapał ze względu na to, że to dopiero pierwsza rodzinka. Ale po jednej dobie ciszy napisałam powitalnego maila :)
Następnego dnia rodzinka zniknęła :)
Dzisiaj natomiast zainteresowała się mną rodzina nr 2 - mieszkająca w Boulder. Również dwoje dzieci 9cioletnia dziewczynka i 4roletni chłopiec.
Niestety list hostów jest bardzo skromny i jakoś mnie nie przekonują. Również napisałam maila, ale przyznaję, że rodzina nr 1 wydawała się fajniejsza :)
Dzisiaj wieczorem dostałam maila od rodziny z Atlanty, w której napisali, że zadecydowali, że zostaje u nich poprzednia au-pair. Napisali też, że bardzo podoba im się mój profil i chcieliby zachować kontakt, ponieważ gdybym została na kolejny rok, to byliby zainteresowani :)
Poprawili mi humor na cały wieczór :)))
piątek, 21 czerwca 2013
Od dwóch dni mam otwarty room w APIA. Co chwile sprawdzam konto, ale cisza....
Mam nadzieję, że szybko uwinę się z szukaniem rodziny. Zależy mi na szybkim wyjeździe do USA.
Jestem w trakcie wypełniania aplikacji w CC, ale zupełnie mi się ich strona nie podoba. Chyba podświadomie wypieram możliwość wyjazdu z tą agencją :)
Mam nadzieję, że szybko uwinę się z szukaniem rodziny. Zależy mi na szybkim wyjeździe do USA.
Jestem w trakcie wypełniania aplikacji w CC, ale zupełnie mi się ich strona nie podoba. Chyba podświadomie wypieram możliwość wyjazdu z tą agencją :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)